Do e-learningu jak do jeża

17.05.2010

Narzekamy czasem, że rozporządzenie Ministerstwa NiSW w sprawie warunków, jakie muszą spełniać uczelnie, aby prowadzić zajęcia e-learningowe, nakłada niepotrzebne, nie mające związku z jakością zajęć e-learningowych, ograniczenia. Cóż, pocieszmy się, że mogło być gorzej… ;-)

Właśnie natknąłem się na informację z trochę innego “podwórka”, z której wynika, że “posłowie z podkomisji pracującej nad nową ustawą o kierujących (…) uznali, że ustawa musi dopuszczać nowoczesne metody szkolenia.” Jednak szkoła jazdy, która chciałaby wykorzystać e-learning do prowadzenia szkolenia teoretycznego, musi posiadać na własność biuro, salę wykładową i plac. Nie znalazłem w tym artykule żadnej wzmianki na temat ewentualnych zasobów ani kompetencji w zakresie e-learningu, którymi taka szkoła miałaby się wykazać, ale plac i salę wykładową musi mieć, żeby prowadzić zajęcia e-learningowe. To trochę tak, jakby udzielać koncesji na przewóz kolejowy pod warunkiem, że  firma posiada minimum ileś okrętów.

Niestety jest to dość symptomatyczne dla naszych polskich przepisów “pozwalających” na e-learning :-(

Jeden komentarz

Napisz swój komentarz
  1. Rysiek - Akademia Mechatroniki 5.01.2011 at 14:05 #

    Witam

    przygladam sie rowniez bardzo uwaznie temu co dzieje sie na Polskiej scenie e-learningowej. malymi kroczkami zmierza wielka zmiana. Sami uzytkownicy internetu juz dawno zaczeli kozystac z zasobow internetu, instytucje powoli sie budza, jak to Polskie instytucje.
    ale o nie przeczy faktowi ze zapotrzebowanie na e-learning rosnie.
    i to bardzo cieszy, jako ze internet zawiera w sobie duzo wolnosci wyboru i uczy szacunku chociazby dla wlasnego czasu

    czekam na kolejne wpisy
    Pozdrawiam

    Rysiek @Akademia Mechatroniki

Wpisz swój komentarz