Czy zajęcia e-learningowe powinny być opcjonalne?
Kiedy rozmawiam na uczelni o wprowadzaniu zajęć e-learningowych do programu nauczania, dość często pojawia się kwestia, czy zajęcia takie powinny być dla studentów obowiązkowe, czy też powinni oni mieć zawsze wybór, czy dane zajęcia będą odbywali w trybie e-learningowym czy tradycyjnym. Wielu z moich rozmówców uważa, że nie można studentom narzucać e-learningowej formy zajęć jako jedynej możliwej, chociażby dlatego, że nie wszyscy z nich są wystarczająco kompetentnymi użytkownikami komputera. Jeszcze istotniejszym argumentem jest to, że nie wszyscy z nich mają swobodny dostęp do komputera i łącza internetowego.
Kiedyś też tak uważałem, ale coraz bardziej przekonuję się, że dawanie studentom tego wyboru nie tylko jest niekorzystne z punktu widzenia uczelni, ale również niekoniecznie będzie korzystne dla samych studentów. Jeżeli pozwolimy studentom wybrać, to te osoby, które mają “dwie lewe ręce” do klawiatury lub nie mają wygodnego dostępu do internetu, z dużym prawdopodobieństwem wybiorą formę tradycyjną. A to właśnie te osoby powinny podczas studiów przełamać swoje opory wobec pracy z komputerem. Jako uczelnia powinniśmy nie tylko przekazać im wiedzę związaną z kierunkiem studiów, ale również zaopatrzyć ich w narzędzia i umiejętności pozwalające tę wiedzę wykorzystać w przyszłej pracy zawodowej i – co równie ważne – narzędzia i umiejętności pozwalające tę wiedzę rozszerzać i uaktualniać po zakończeniu studiów. Tak naprawdę, w obecnych czasach, w wielu dziedzinach pracy i nauki umiejętność samodzielnego zdobywania i ewaluacji informacji oraz ciągłego uaktualniania swojej wiedzy jest często ważniejsza niż ilość “statycznej” wiedzy, którą “posiadamy”. A komputer i internet są bardzo ważnymi narzędziami samodzielnego zdobywania wiedzy. Dlatego też sądzę, że jeżeli pozwolimy studentom ukończyć studia bez uczestnictwa w kursach e-learningowych i (bardziej ogólnie) bez korzystania z komputera, to będzie to z naszej strony karygodne zaniedbanie.
A studenci (na pewno nie wszyscy, ale nie oszukujmy się, wielu z nich) często tracą z oczu długoterminowe cele swoich studiów i koncentrują się na celach krótkoterminowych, czyli na przykład jak najbardziej bezboleśnie zaliczyć kolejny przedmiot, więc naszym obowiązkiem (wynikającym z odpowiedzialności wobec nich) jest czasami zmusić ich do wybrania tej trudniejszej opcji




Jeśli nie można narzucać jakiejś formy zajęć, np. elearningu to dlaczego wolno narzucać np. zajęcia laboratoryjne, dlaczego można wymusić zajęcia w terenie skoro nie wszyscy studenci mają wygodne buty, albo ciepłe kurtki.
Moim zdaniem studia nie są po to, aby zastanawiać się czy coś można wymusić na studencie (bo mu się to kiedyś przyda), czy nie. Studia powinny wręcz zmuszać do stosowania elearningu, bo przecież w przyszłym życiu zawodowym studenta będzie to normalna forma nauczania, czyż nie?